Blog poświęcony temu, co się dzieje na polskiej WIKIPEDII - tzw. "WOLNEJ ENCYKLOPEDII" - będą tu wpisywane wszelkie naruszenia zasad na wiki, które ze względu na cenzurę grona kilku "administratorów" na samej polskiej wikipedii nie mogą się pojawić.
RSS
środa, 17 sierpnia 2005


O problemach z pomysłem na jakość w wikipedii
Polecam lekturę artykułu: http://di.com.pl/news/10838,0.html "Edycja Wikipedii może zostać poddana ściślejszej kontroli - przyznał Jimmy Walles, jeden z założycieli wolnej encyklopedii internetowej w wywiadzie dla niemieckiego dziennika Sueddeutsche Zeitung."

Co świadczy, iż w niektórych przypadkach najzwyczajniej w świecie nie tylko Polacy mają problem z koncepcją rozwojową tego projektu.


Na wikipedii bez zmian
To znaczy - nadal nie ma zasad, którymi powinni się kierować administratorzy. Nie ma żadnych samoograniczeń wynikających czy to z netykiety, czy nawet z tradycyjnych, choć nieskodyfikowanych zasad wiki.

Jeszcze o tym przyjdzie pisać, bo przecież trudno oczekiwać, że niektóre osoby na wiki dojrzeją do przestrzegania chociaż kilku ogólnych zasad.

Wszystkie, niestety, postulaty z pierwszych wpisów w tym blogu kilka miesięcy temu pozostają aktualne. "Administratorzy" tracili w tym czasie czas na słowne utarczki i udowadnianki zamiast na pracę "u podstaw", czyli takie organizowanie działania projektu, aby nikt nie mógł mieć pretensji, że oczekiwał wchodząc na wiki-stronę czegoś więcej niż mu zagwarantowano. Lub też, że został oszukany sloganem: "każdy może śmiało edytować", który po czasie okazał się mieć drugie dno: "ale tylko tak, jak nam się to podoba"...

Wikipedia. Jakie to smutne - pozornie projekt otwarty, niemal demokratyczny, a faktycznie... okupowany.
sobota, 23 lipca 2005


Wikipedystyczny blog zaatakowany
Cóż, dorobiłem się fana - zupełnie anonimowego za to po prostu niezbyt sprytnego. Wpisuje w kółko kilka wyzwisk (w jego mniemaniu) mających mnie obrazić: troll, faszyzm, etc. Niewiele to wnosi. Z pewnością nic nie daje... Niech pisze. Im większ objętość bloga, tym wyższy indeks w wyszukiwarkach. W końcu nie ważne jaką drogą ktoś tu trafi - jeśli go sprawa patologii na wikipedii zainteresuje - to poczyta. Jeśli nie - opuści. Trochę to przykre i głupie, że wpisując w wyszukiwarce słowo "troll" będzie trafiał na stronę o wikipedii. Oczywiście może sobie o mnie źle pomyśleć, lecz równie prawdopodobne, że pomyśli tak o działaniach na wikipedii. Szkoda tego projektu, ale co zrobić, skoro przestrzeganie jakichkolwiek zasad - poza oczywiście banowaniem w kółko wikipedysty Kwietnia jest iluzją. To tyle na razie...
poniedziałek, 11 lipca 2005


Wikipedia - wolna encyklopedia i bluzgający administratorzy

W związku z niekończącą się nagonką wikipedysty, sysopa i biurokraty w jednej osobie - http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedysta:Taw polecam lekturę: http://mail.wikimedia.org/pipermail/wikipl-l/2005-July/thread.html a w szczególności tego jak można zostać potraktowanym, jeśli nie spodaba się któremuś z administratorów wikipedii: http://mail.wikimedia.org/pipermail/wikipl-l/2005-July/013177.html 

"Jak nie masz co robić, to się w dupę podrap (tam Cię mniej więcej
mają wszyscy na tej liście, za to, że ją tak zaśmiecasz)...

Wcześniej obstawiałem, że jesteś skretyniałym gówniarzem z ADHD,
ale Ty jesteś jednak ciężko chorym, niebezpiecznym psychopatą...
Takich, jak Ty, powinno się zabijać przy porodzie i sterylizować
rodziców, by ni popełnili kolejny raz takiego błędu."

Co Wy na taki poziom konwersacji prowadzony przez "encyklopedystów" spod znaku Wiki? Zabawne? Jak dla kogo... dla mnie dla osoby, którą tak potraktowano: "Kwietnia" jest to groźba karalna. I wiecie co zrobiło towarzystwo skupione wokół Wikipedii? Nic nie zrobiło... bo oni dopuszczają takie wypowiedzi wobec adwersarzy, którzych nie lubią...

Jeśli ktoś chce - może przyłączy się głosem na stronie Jimbo Wales (twórcy wikipedii): http://en.wikipedia.org/wiki/User_talk:Jimbo_Wales#problems_on_polish_wiki nie ma bowiem żadnej nadziei, że zdominowana przez bardzo agresywne werbalnie osoby wybrane na stanowiska sysopów polska wikipedia otworzy się na normalną edycję haseł.

środa, 06 lipca 2005


Wikipedia i jej lista dyskusyjna

Przy okazji, bo nie wiem, na ile jest znana szerzej - a warto tam zacząć pisać i wypowiadać swe opinie, bo w przeciwieństwie do Wikipedii nie jest ona cenzurowana przez "administratorów" i może być w miare obiektywnym miejscem kształtowania opinii, choć także można zostać tam po prostu obrażonym przez co bardziej "mądrego" "encyklopedystę":
http://mail.wikimedia.org/pipermail/wikipl-l/ - można poczytać archiwum wikilisty
http://mail.wikipedia.org/mailman/listinfo/wikipl-l - można się zapisać i napisać, bez obawy, że jakiś sfrustrowany krytyką skasuje ją, by mieć nadal najwyższe mniemanie o swej pracy i nieomylności.

Polecam

Przy okazji jedna uwaga - nie należy na wikipedii poruszać zagadnień, których nie można znaleźć w sieci za pomocą www.gogle.pl lub z których nie ma na niej jakiegoś już uznanego fachowca - takie informacje, wszelkie, których nie rozumieją obecni wikipedyści - po prostu zostaną skasowane pod pozorem "bełkotu" w myśl zasady: czego ja nie rozumiem, nie istnieje :-))))

piątek, 24 czerwca 2005


Polityczne myślenie i WIKIPEDIA

http://wiadomosci.onet.pl/1,15,11,12779924,35970554,1657499,forum.html

Przy okazji - nie jest to moja wypowiedź. Tak tylko dołączam do kolekcji. Co więcej. Podobnie dzieje się w tamatach "Moskal" "aborcja" itd. takie lekkie zakręcenie polityczno-poprawne.

czwartek, 23 czerwca 2005
Nowa maska mająca podnieść pozycję blogu w rankingu www.google.com... do tych działań zmusza mnie wiki-cenzura. Jeśli ona zniknie i rozpocznie się dialog, nie będzie potrzeby tworzenia polemicznych stron takich jak owa. Ale nie zniknie - zaciśnięte z wściekłości zęby nie tak łatwo puszczają.


Kwiecień na liście dyskusyjnej - WIKIPEDIA
Obecnie, ze względu na szalejącą cenzurę na wikipedii... nie tylko dotyczącą osoby Kwietnia, ale też Newsów na Wiki, zagadnień "ojczyźnianych", "semickich", itd. Kwiecień może się wypowiadać na liście dyskusyjnej wikipedii, która można znaleźć: http://mail.wikimedia.org/pipermail/wikipl-l/

Jest to jedyne dostępne forum wyrażania odmiennych poglądów w obrębie wikipedii, ponieważ niedostępne jest tam nadużywanie praw sysopa... czyli niektórzy administratorzy wikipedii nie mają możliwości blokować wypowiedzi na liści, gdyż nie maja praw administratora listy... i tym się to różni od wikipedii obecnie.

Śmieszne to byłoby, gdyby nie było takie żałośnie "polskie" w złym znaczeniu...
wtorek, 21 czerwca 2005


Wikipedia - wolność cenzurowana
Niestety nadal panuje cenzura i ostracyzm na wikipedii. To smutne. Że garstka wulgarnych, agresywnych niekiedy i łamiących wszelkie zwyczaje wiki rządzi pozostałą resztą administratorów. Uniemożliwia to zakończenie konfliktu trwającego na wikipedii.
No cóż... zajmę się teraz przygotowaniem opisu patologii w wykonaniu poszczególnych "krzyczących" sysopów. Przyda się jako alternatywna historia ich "glorii i chwały".
Szkoda, że nie można tego konfliktu zażegnać a zamordyzm zajął miejsce dialogu i dyskusji... cóż, kiedyś to się zmieni. Poczekamy, zobaczymy...
piątek, 17 czerwca 2005


Kolejna próba załagodzenia sporu i ustalenia zasad na Wiki poległa pod cenzurą TAW

Takiej treści list [[Wikipedysta:Kwiecień]] napisał do kilunastu administratorów - zgodnie z zasadą, że każdy wikipedysta ma prawo zgłosić się do administratora z prośbą. Niestety chora z zacietrzewienia osoba o nicku TAW skasowała te rzeczy. Jest to przejaw skrajnej, obrzydliwej arogancji w działaniu i niechęci porozumienia. Łamie to wszelkie zasady wikipedii... i nic... na razie wręcz prostest został zawieszony i przniesiony tutaj: http://meta.wikimedia.org/wiki/User:Alx-pl/Protest, bo na polskiej WIKIPEDII nie można pisać otwarcie

Mam prostą propozycję - '''prostą, jasną i uczciwą'''. Jej przyjęcie będzie świadczyło tylko i wyłącznie o tym, czy grupa administratorów potrafi zapanować nad grupką patologicznie zawziętych administratorów (łamiących wszelkie zwyczaje, ideę i zasady wiki) w swoim gronie i czy chce faktycznie jakiejkolwiek poprawy wewnątrz społeczności. Otóż: Ja '''bardzo prosze''' o zaprzestanie wszelkich praktyk niezgodny z zasadami wikipedii - bluzgów, banów osób o odmiennych poglądach, łamania zasad 3R itd... o co proszę, o co wielokrotnie prosiłem - nie trzeba przypominać. Wielokroć o tym pisano, hasła są znane. Oczywiście możliwe jest dalsze toczenie tej chorej, niecelowej wojenki i udawadnianie, że internet z jednej strony jest najbardziej demoktycznym medium a z drugiej strony istnieje polski charakterek a'la "Chłop żywemu nie przepuści"...
W związku z powyższym, jeśli niektórym "korona z głowy nie spadnie" i powstrzymają się od złośliwych komentarzy, akcji [[wykluczenie|wykluczających]] ze społeczności i tego typu głupot, które nic nie załatwiają, poza ich własnej iluzji, że "już się posprzątało". To ja ze swej strony zobowiązuje się do następujących kwestii: # Będę pisał hasła tak jak dotąd. Czyli tak, że nie bardzo jest mi w moich poprawkach co zarzucić (zarzuty dotyczyły li tylko głoszonych przez ze mnie praw i wolności). # Nie będę się domagał żadnych przeprosin od osób, które wielkorotnie mnie obrażały na wikipedii. # Nie będę udowadniał innym wikipedystom, że piszą totalne bzdury, a w przypadku jednego tylko niezaakceptowanego revertu będę się zwracał z merytorycznym uzasadnieniem do osoby trzeciej o uzgodnienie z oponentem konfliktowej treści hasła. # Wszystkie wg mnie naruszenia zasad będę tylko i wyłącznie wypisywał na przygotowanej przeze mnie i linkowanej ode mnie podstronie... której wszyscy, którzy uważają, iż nigdy nie mam racji mogą po prostu nie czytać. Niemniej tam będę, możliwie neutralnie zapisywał fakty naruszające moim zdaniem zasady. Jeśli druga strona będzie się zachowywać tak, jak jest przekonana, że czyni - tzn. nieskazitelnie - ja nie będę miał tam nic do zapisania. Nie będę w związku z tymi notatkami prowadził żadnej akcji w celu zmian. Nie będę nic robił... po prostu.
W zamian oczekuje: # Odblokowania mojego konta # Przywrócenia mojej strony sprzed jej zwandalizowania przez "zacnych i prawych". # Maksymalnego omijania mojej osoby i prób nadpisania mnie swoimi przekonaniami.
Alternatywą sytuacji jest dalsze tracenie czasu tak jak teraz na ganianie widm, wyzywanie osób, które są niczemu niewinne, tracenie energii na niepotrzebne rzeczy. Bo i tak nie wierzę, że grupa pewnych swych racji jest w stanie kiedykolwiek przyjąć do wiadomości, że złamała wszelkie zasdy, na straży których ją postawiono.
Na koniec, w przypadku odrzucenia tejże propozycji - moje działania są i nadal będą podyktowane jednym - nie będę akceptował niezgodnie z zasadami narzuconych mi blokad, ograniczeń ani innych pseudouzasadnień od "właścicieli" wikipedii, że korzystanie z niej jest tylko ich prawem i tych, którzy im się podobają. '''Możemy razem pisać, albo sobie udowadniać, kto potrafi zrobić z siebie większego idiotę swoimi działaniami.''' Wystarczająco niektórzy się tu już ośmieszyli prezentując jedynie słuszne poglądy...
MOŻE BYĆ ROZEJM i praca - nikt nie zarzucił mi ani jednego świadomego, błędnego wpisu, edycji, niszczenia wikipedii... cała akcja wynika tylko i wyłącznie z ideologii na podstawie której niektórzy uważają, że wiedzą coś lepiej i tylko ich zdanie powinno się liczyć. Jeśli potraficie i chcecie to zmienić - '''bardzo o to proszę i zobowiązuje się bawić edytowaniem a politykować na jednej jedynej stronie a i to możliwie neutralnie'''. Jeśli jednak wolicie ganiać króliczka i wierzyć, że już się go pozbyliście - to życzę wiary i życia w tej pięknej iluzji.
[[Wikipedysta:Kwiecień]]



Poniższy wpis Vuvara1 skomentowano mi osobiście
Otóż - ktoś niezaangażowany w sprawę przeczytał ten tekst i zapytał, czemu w nim tak krytykują Kwietnia... ja mu na to, że jest to jakaś forma "obrony" zabanowanego za nieprawomyślność KWIETNIA... złapał się za głowę, co za kółko wzajemnej adoracji zrobiło się nagle...
WIKIPEDIA wymaga reformy, myślę już teraz, że tylko jednej: wyrzucenia z niej kilku co za bardzo pewnych siebie administratorów. Pod ich rządami nigdy nie dojdzie do żadnej reformy ani nawet mini-demokracji na polskiej wiki

Rozpocząłem też promowanie tego adresu, czego dotąd nie robiłem. Ponieważ reformy na wikipedii nie nadchodzą a widać tylko chory, zacięty opór przeciw zmianom - niestety poprzez internet będę promował informacje o patologicznych zachowaniach niektórych osób i problemach na wiki


Ponieważ chora CENZURA w WIKIPEDII szaleje...

Chora bo realizowana przez zakompleksionych "encyklopedystów", którzy w imie swoich przekonań starają się za wszelką siłę "zglanować", wykluczyć i obrzydzić życie innym, byle sobie samym udowodnić, że są "cool", "sprawiedliwi" itd. Ponieważ TAW będąc - jak widać po działaniach - malutkim człowiekiem za wszelką cenę chce udowodnić, że za pomocą kilku chwytów informatycznych (o jakże łatwo je obejść, gdyby się chciało!) potrafi z siebie robić idiotę wypaczając ideę całego projektu WOLNEJ WIKIPEDII i banując oraz cenzurując do spółki z kilkoma kolegami WOLNY projekt nie pozostaje nic innego niż wysłanie PROTESTU do fundacji i zarządanie usunięcia tych zawłaszczających projekt osób. W tym celu przed konferencją, jaką zorganizują niektórzy wikipedyści zostaną przygotowane dla mediów informacje i zostaną rozesłane z podaniem przykładów, bluzgów, zniszczonych stron. I prowadzonych w tym projekcie akcji odwetowych.

Dla zapobieżenia dalszemu niszczeniu projektów, przez egocentrycznych i widzących tylko czubek własnych przekonań - tutaj postaram się gromadzić niszczone przez nich materiały, zanim wikipedię oczyszczą ze wszystkich swoich patologicznych zachowań i się wybrązowią Na początek tekst z testu Vuvar1, którego chcą "profilaktycznie" ukarać:

List otwarty Wikipedysty:Vuvar1 UWAGA – TEKST JEST NIECO PRZYDŁUGI List ten oznaczyłem SdU tylko dlatego, iż mam nadzieję, że nie zostanie on wykasowany w trybie ek, tak, aby przynajmniej kilka osób miało okazję go przeczytać. Czas spędzony przeze mnie na Wikipedii był dla mnie jednym z najciekawszych w życiu (mimo związanego z wikipedioholizmem notorycznego niewyspania). Czas ten jednak dobiegł końca. Atmosfera w chwili gdy się zalogowałem po raz pierwszy (19 stycznia 2005, choć niewiele pisałem również wcześniej) była zupełnie inna niż obecnie- tak mi się przynajmniej teraz wydaje. Nie wiem co zniszczyło ten klimat: niezbędnie ograniczonego (ale JEDNAK) zaufania w kierunku obecnego nerwowego szukania wrogów .Najczęściej tych wrogów widzimy wśród nowoprzybyłych. Prawdopodobnie wywołała to sprawa wydarzeń związanych z „Kwietniem” - lecz mimo że uważam go za osobę ogólnie szkodzącą Wiki (choć miał całkiem spory wkład), a w ostatnim czasie wręcz za terrorystę – myślę, że jedna osoba nie byłaby w stanie dokonać takich zniszczeń. Uważam, że często winna była również część jego adwersarzy, bo choć popieram ich w większości sporów z „Kwietniem”, to uważam, że forma, kultura oraz ostrość ataków na niego była przesadna. Nie chodzi tu jednak o to, że ja potraktowałbym go łagodniej (bo w razie braku skutków mediacji zażądałbym bloku przez dostawcę), ale mam głęboką nadzieję, że kulturalniej i skuteczniej. Nie „Kwiecień” jest tu jednak najważniejszy ( protestujący nie są jego „frakcją”) – będzie to teraz najgorzej kojarzony przeze mnie miesiąc, no i niestety był ostatnio najczęściej „słyszany”. Moim zdaniem część starszych stażem Wikipedystów stała się zbyt pewna swego, a my wszyscy przyjmujemy nadmierny dystans wobec „młodszych” (sam nie byłem bez winy). Pewne złe zwyczaje –wywyższania się – pojawiły się chyba u nas wszystkich, wszystkich którzy spędzili na Wiki jakiś czas. Stajemy się szorstcy w wypowiedziach i nie próbujemy rozładowywać iskrzących się dopiero sporów, a swe wiadomości uważamy za pewne. Po zbanowaniu „Kwietnia” zrodził się pomysł odnowy, który niestety spotkał się z obojętnością lub niechęcią ze strony części społeczności. Nie twierdzę, że mamy rację, ale twierdzę, że coś jest nie tak! Choć nie ze wszystkimi postulatami się zgadzałem (nie jestem zwolennikiem rewolucji), to przyłączyłem się do protestu. Nie mogłem się jednak pogodzić z jego - niestety – nieco nadmierną agresywnością (mam nadzieje, że Alx złagodzi nastroje „protestantów”) i twierdzeniem, że szacunek i ważność rosną wraz ze stażem. To, że „młodszy” stażem od niego lub początkujący jest gorszy w oczach Adminów było moim zdaniem przesadne –tak nie jest - myślałem. Niestety wraz z czasem zacząłem się zastanawiać - widząc kilka takich sytuacji (sam byłem traktowany bardzo dobrze). Postanowiłem wykonać test. Wiem, że większość z Was uzna to za niemoralne, ale tak zrobiłem. 14 czerwca po przeczytaniu dyskusji na temat pacynek i sytuacjach w których mogłyby być bez wyrzutów stosowane (obrzeża zainteresowań, ale przede wszystkim SPRAWDZENIA JAK TO JEST BYĆ „KOTEM”, NOWYM) – postanowiłem, że zobaczę jak to jest być w tych czasach „nowym” – taki tygodniowy test. Ok. godz. 13 STWORZYŁEM 4 PACYNKI: *Wikipedysta:Joshu (miał przejąć moje dotychczasowe zajęcia- stara konto na tydzień odstawkę, również z powodu iż chciałem nieco odetchnąć od niemerytorycznych po części dyskusji) *Wikipedysta:Pro (nieco agresywna antyprotestacyjna pacynka, która zaatakowała zbyt pokazowy –również moim zdaniem- charakter protestu) *Wikipedysta:18 (pacynka nie wnosząca nic do Wiki, pośrednio kpiąca z niej – tu akurat wszyscy okazali się zbyt ufni) *Wikipedysta:LinXi (neutralna pacynka, która napisała – moim zdaniem w sposób obiektywny – o proteście i dołączyła strony Adminów i „Kwietnia” do Listy zabezpieczonych, a później walcząca na „zabezpieczonych” w imię NPOV z najbardziej aktywnym „protestantem”) Przebieg: #[18] został przyjęty z otwartymi rękami #[Pro] powitany z otwartymi rękami, jednak później (mimo pewnego merytorycznego wkładu) przez pomyłkę potraktowany jako Pacynka „Kwietnia”, usunięto mu Dyskusję i został zaatakowany przez 2 Adminów, tak jak wcześniej został przez 2 miło powitany, choć nic zdrożnego nie robił – zadał 2 pytania (jako nowicjusz, a propos „zamieszania”). #[LinXi] zadziałał nieco później; choć początkowo jego strona [Wikipedia:Wikiprotest] nie została uznana za agresywną, a taką nie była, ostatecznie jego wkład został usunięty, a on sam uznany został za tchórza nic nie wnoszącego do Wiki i „burzącego”. Usunięcie strony zostało skwitowane przez pewnego Admina na stronie jednego z „protestantów”- „gdybyście to Wy napisali – na pewno nie zostałoby usunięte”, ale ktoś nowy, z zewnątrz, piszący tylko o tym… #[Joshu] działał dalej na polu moich zainteresowań- było to przedłużenie mojej głównej strony Mój niemoralny eksperyment zakończyłem przed czasem – już po 3 dniach banem dla [LinXi], jako Pacynki „Kwietnia”, no i dla mojego IP. Podsumowanie: *Na wikipedii są równi, równiejsi i najrówniejsi; równi to początkujący, na których tacy jak ja (średniacy) patrzą z góry, nad wszystkim jest grupa kilku Adminów (nie żebym twierdził, że uważają się za nieomylnych, ale krytycyzmu im często brak, jeszcze bardziej niż mi – co najwyżej średniakowi) – „co wolno wojewodzie…” *Bardziej kontrowersyjni „młodzi” mają dorzucane małe kłódki pod nogi, czego nie ma w wypadku niewiele działających „neutralnych” Możecie mnie potępić – pierwszy który to przeczyta – może nawet od razu wykasuje i zbanuje ten adres na lata, albo na zawsze. Sam zostanę uznany za niekoleżeńskiego, no i że się mylę, albo, że takie działania jakie mają miejsce są niezbędne, albo że przesadzam i jestem tendencyjny (wiem,żę tak- ale za wielu na świecie uważa się za obiektywnych). 3 i 4 mój postulat (treść nawet nieistotna- może pobłądziłem, choć wątpię) zostały uznane za niezgodne z ideą banowania (a co z ideą Wiki). Jeśli to możliwe chciałbym spytać [Polimerka], który widział hasło: [Wikipedia:Wikiprotest], czy uważa on, że było w nim cokolwiek prowokującego, niestosownego, nie-NPOV? Jęśli to możliwe proszę któregoś z Adminów o chwilowe przywrócenie (o ile to technicznie możliwe) tego artykułu. Pewnie tak się nie stanie, aby nie odgrzewać kłótni- z czym się możnaby się zgodzić, ale czasem prawda jest lepsza od pozornego spokoju i tylko ona daje prawdziwy spokój. Mam jednak nadzieję, że jeśli ktoś to przeczyta, uwierzy mi na słowo. Wiki to wielka i fajna rzecz – wspaniała zabawa, no i pożyteczna, ale coś trzeba zmienić – nowi nie mają tak dobrze jak kiedyś – to subiektywne wrażenie, ale takie mam. „Starsi” koledzy (głównie Admini) muszą się czuć pewniej niż inni, aby skuteczniej bronić Wiki, ale myślę, że wielu z nich przesadza - nie wiem, czy specjalnie, ale zdarza się, że mają „za szybkie palce”. Przepraszam wszystkich, jeśli kogoś obraziłem, wykorzystałem lub po prostu w imię ciekawości postąpiłem niemoralnie. Proszę o niepisanie nic na mojej stronie dyskusji – jeśli zostanę uznany za Szkodnika- moje konta powinny zniknąć, a ja muszę zostać zbanowany (naprawdę rozumiem). W ciągu ostatnich 5 miesięcy bawiłem się tu fantastycznie edytując ponad 2400 razy pisząc ponad 50 artykułów (większość z tego z [Wikipedysta:Vuvar1]). Poznałem wielu ciekawych ludzi, no i poczułem, że robię coś ważnego. Oceniajcie mnie jak chcecie – jeśli można to proszę tylko o odblokowanie [LinXi]- zablokowano w ten sposób ponad 150 kompów – co prawda nikt oprócz mnie nie pisał nic do Wiki, a akademik w którym mieszkam w wakacje pustoszeje – to kto wie, może znajdzie się jednak w ciągu tego miesiąca ktoś kto da coś z siebie. Ja, nie obawiajcie się, nie zamierzam już nic psuć, ani mieszać, ani pisać (nawet jeśli bym miał zostać zrozumiany, to nie mam już serca do Wiki). Mam nadzieję, że emocje z obu stron opadną i przyjdzie czas na wnioski, które przysłużą się całej społeczności Wiki. Życzę Wiki oraz wszystkim uczestnikom POWODZENIA! Jeszcze raz przepraszam za wszystko [Wikipedysta:Vuvar1] http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedysta:Vuvar1 

wtorek, 14 czerwca 2005


WIKIPEDIA i akcja nieposłuszeństwa obywatelskiego
Na Wikipedii trwa akcja nieposłuszeństwa obywatelskiego - nie jest ona specjalnie sprecyzowana. Kilku, może kilkunastu wikipedystów oflagowało swoje strony przeciw chamstwu niektórych administratorów, przeciw restrykcjom jakie wprowadzają wobec wikipedystów. W końcu przeciw ignorowaniu przez nich wielu zaleceń, zasad i samej idei - WOLNEJ WIKI poprzez blokowanie użytkowników mających odmienne poglądy i żądających przestrzegania zaleceń, na straży których sysop'ów postawiono. WIKIPEDIA jest w impasie. Nie sposób na niej otwarcie prezentować odmiennych poglądów, ponieważ każdy zagrażający twardej grupce administratorów jest przez nich poczytywany jako podważenie ich praw i spotyka się z blokadą. Blokada, jak wielokrotnie pisałem powinna i może być używana tylko w wyjątkowych sytuacjach, tylko podczas WANDALIZMU. Obecnie tym mianem określa się każdą formę sprzecznych z widzimisie niektórych adminów edycje i każda jest usuwana. Co więcej - usuwane są także poprawne edycje tylko po to, aby udowodnić kto jest w tej grze górą.

Polecam dla wyrobienia własnych poglądów:
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Specjalna%3ALog&type=block&user=&page= proszę zwrócić na niebywale złośliwie długi czas bana nieuzasadniony żadną zasadą czy tradycją
http://pl.wikipedia.org/wiki/Specjalna:Ipblocklist by zobaczyć i samodzielnie wyrobić sobie zdanie nt. celu tych blokad.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja_Wikipedysty:Alx tutaj każdy może w pełny sposób zapoznać się z racjami Kwietnia i niektórych administratorów
a na tej stronie znajdzie początek protestu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedysta:Zero oraz znaczek, jakim oflagowują się wikipedyści prowadzący bierny opór przeciw wszechwładzy i samopopieraniu się grupki najrestrykcyjniejszych wikipedystów.

Obecna sytuacja przypomina nieco falę wojskową... a miało być otwarcie, wolność i równość...
poniedziałek, 13 czerwca 2005


WIKIPEDIA i samowola sysopów

Chciałoby się zakrzyknąć: precz z cenzurą na polskiej wikipedii... niestety. Ci co mogliby tak krzyczeć są eliminowani wg widzimisie.

Lista administratorów którzy sprzeniewierzyli się idei wolnej wikipedii:

  1. TAW - zabanował użytkownika Kwietnia na 14 dni pisząc w uzasadnieniu, że nie interesuje go problem, ale dla spokoju to robi. Ponadto stwierdził, że prawo do używania wikipedii nie należy się wszystkim... mam wrażenie, że to jemu się nie należy.
  2. ...reszta poniżej...

Jak zwykle o co chodzi z tym zamieszaniem na wikipedii?

Otóż: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedysta:Kwiecie%C5%84 (tu była jego strona) żądał stworzena procedury odowływania administratorów oraz możliwie pełnej demokracji - w myśl zasad Wikipedii: każdy może pisać, a administratorzy to tacy sami użytkownicy, którym dano prawo do cofania wandalizmów.

Problem w tym, że część z sysopów poczuła się tak pewnie, że zaczeli na wiki usuwać za pomocą powierzonych im narzędzi wszelkie nie pasujące im edycje, w szczególności te, które nawoływały do wolności słowa i demokracji w procedurach. Grupa administratorów zastraszyła liberalną część adminów i użytkowników. Nie potrafią oni już w tej chwili w żaden sposób przeciwstawić się takim autorytarnie zachowującym się jednostkom jak Beno, TAW, ostatnio TOR, Lzur, Radomil, Roo72... niszczą wszelkie próby porozumienia przedsiębrane przez takich wikipedystów jak: Piom, Alx, i inni.

Ponieważ są nieusuwalni, tworzą spoistą grupkę - niemożliwe jest przeprowadzenie nawet jakiegokolwiek głosowania, które byłoby nie po ich myśli. Niszczą swoją zaciętością, złamaniem wszelkich tradycji wikipedię. Przede wszystkim wolnego dostępu do edycji haseł wszystkim, którzy mogą i potrafią. Robią to w imię swych egoistycznych, płytkich, pobudek - chcą udowodnić, że są silniejsi... co jest oczywiście prawdą... niemal.

Powodują odejście z projektu wielu cennych użytkowników, w imię stawiania na swoim - nie na zasadzie - jedna osoba - jeden głos, lecz poprzez eliminowanie niepokornych i urządzanie sobie głosowań z zastraszoną resztą wikipedystów.

To chora sytuacja. Chora jest obecnie Wikipedia. Projekt wolnej encyklopedii to obecnie fikcja. Jest ona tylko tak wolna, jak pasuje to administratorom Wikipedii.

Kuriozalność sytuacji na wikipedii polega na tym, że nie jest ona niczyją własnością a osoby, które powierzyły komuś prawa do nadzoru i czyszczenia projektu stały się obecnie nadzorcami wszystkich.

Orwell "Folwark zwierzący" jak ta lala.... po prostu.

Jak w praktyce powinno to wyglądąć a jak jest?

Otóż użytkownika, który coś ewidentnei zepsuł wolno zabanować na góra 24 godziny. TAW zabanował na 14 dni i wydłużył do 28 uzasadniając to tym, że TAK! Ponieważ Kwiecień nie zaakceptował tej "decyzji" a w zasadzie "samosądu", to zostało zabanowanych jeszecze koło 40 kont, zostały cofnięte zarówno poprawne jak i złe edycje na wiki. Robione jest wszystko, by rozwiązać konflikt siłowo a nie pokojowo. To też jest wbrew idei Wikipedii. Po prostu projekt przerósł niektórych administratorów. Ale ich ego z pewnością jest po wielokroć większe od samego projektu... więc.

nic się nie da zrobić, bo Ci niektórzy twardogłowi nigdy nie pozwolą na jakąkolwiek demokrację i wolność słowa nie mówiąc o dążeniu do pokoju... dążeniu przez nich brutalnie i chamsko przerwanym i spławionym w zaciętym uporze na szkodę projektu ale dla radości ich ego.

czwartek, 26 maja 2005


Lista nadużywających swe prawa adminów WIKIPEDII

AndrzejzHelu - wielokrotne personalne ataki, blokowanie osób o innych poglądach, poprawianie tekstów, na których się nie zna na wg niego encyklopedyczny tekst
Beno - nie patyczkujący się, wyzywający od "pojeb..." administrator, który nie raz wskazał, że choć coś wnosi, to jednocześnie jego zachowanie jest niedopuszczalne
Roo72 - kilkukrotnie wchodzi w konflikty personalne, revertuje cudze edycje i nie podejmuje dyskusji, nie uzasadnia swojego stanowiska
Radomil - przynajmniej dwukrotnie zablokował innego wikipedystę za odmienne od niego powody, potrafił bez podania przyczyny swoich zmian oskarżyć drugą osobę "o brak współpracy" lub obraźliwie "o trolling"... działania jego są w całości sprzeczne z ideą "wprowadzaj swoje poprawki śmiało"...
Julo - nie jest jeszcze administratorem wikipedii, lecz wielkorotnir inicjowała akcje wyrzucania innych wikipedystów z WOLNEJ WIKI, nie potrafi porozumiewać się z osobami o innych poglądach
Lzur - próbował zainicjować wyrzucenie jednego wikipedysty na liście mailingowej, pomimo próśb nie potrafił podać uzasadnienia swojej akcyjki. Banuje za pisanie o "autorytarnych" czy faszystowskich metodach wykluczania wikipedystów ze społeczności, lecz nie robi nic, aby ograniczyć dokładnie takie działania swoich kolegów
Slithor - ma prawa przyznawania uprawnień administratora, potrafi pisać do kogoś per "debil... pytanie" i zabanować kogoś za zadanie pytania kandydatowi na administratora w dziale "pytania do kandydata" i uzasadnić to faktem nękania wikipedysty... ma za to tytuł mistrza wikipedii w ramach dowcipów o mistrzach niemożliwego...
Polimerek - no cóż, chemik, który myśli, że zna się na metodologii nauki. Niestety stworzył hasło, które w nauce nie istnieje i bronił go zacięcie a niemerytoryznie przez kilka tygodni doprowadzając swoimi działaniami do blokowania sprzeciwiajacych się tekstowi wikipedystów.
Chepry - podobno redaktor w wydawnictwie, jednak twierdzi, że ISBN to rzecz niestosowana i niepotrzebna, w szczególności na wikipedii. Podanie mu nr norm oraz zasad nie przekonało go, próby zaś przekonania prowadziły do zablokowania, bo mu się nie chciało dyskutować z kimś, kto miał na ten temat lepsze informacje i podważał jego stanowisko.

to przykre, że tylu administratorów ma za nic przeciętnego wikipedyste i nadużywa funkcji przeznaczonej tylko i wyłącznie do blokowania wandali w chwili, gdy nie chce im się lub nie potrafią udowodnić swoich koncepcji...

niedługo zorganizować chcą sobie konferenecję i opowiadać jaką wspaniałą społeczność tworzą... :-)))) cóż, nie pozostaje nic innego jak nadal krytykować nadużycia, bo inaczej nie sposób dotrzeć do autorytarnie nastawionych i pewnych jedynie swojego zdania jednostek, któe dorwały się do władzy i ją nadużywają
 
1 , 2 , 3 , 4